• Klub dziecięcy Balonik
  • Punkt przedszkolny Balonik

© 2023 by Art School. Proudly created with Wix.com

May 18, 2018

February 26, 2018

Please reload

Ostatnie posty

W poszukiwaniu przestrzeni do zabawy i wypoczynku.

October 14, 2019

1/5
Please reload

Wyróżnione posty

Trudny moment - adaptacja rodziców w żłobku.

October 13, 2017

Już od dziecięciu lat przyglądam się, analizuję, a co najważniejsze aktywnie uczestniczę w procesie adaptacji nowej rodziny do bycia w żłobku. I celowo piszę rodziny, a nie tylko dziecka.

 

Każdy rodzic, mama czy tata, czują ogromny stres w sytuacji, gdy mają oddać swoje najdroższe dziecko do żłobka lub przedszkola. Jest to bardzo trudny czas dla całej rodziny. 

 

Pamiętam doskonale moment, gdy jakieś 17 lat temu wraz ze swoją niespełna 3-letnią córeczką wybrałam się do przedszkola.  Pamiętam emocje, strach, kołaczące się myśli i ciągłe pytania  - czy dobrze robię, czy to dobra decyzja. Szłam z duszą na ramieniu połykając łzy. 

 

Teraz gdy widzę tatę ze szklanymi oczami, oddającego nam swoją ukochaną córeczkę, wiem, co przeżywa i co czuje. Wiem, jakie myśli ma w głowie i jak bardzo się stresuje.

Gdy ze żłobka wychodzi zestresowana mama, wiem, że za bramą rozpłacze się  i będzie cały dzień myśleć o swoim dziecku. 

Dlatego tak ważna jest adaptacja rodziców w procesie oddawania swojego malucha do placówki. 

 

Gdy moja córka szła do przedszkola, długa adaptacja nie była mile widziana. Kazano szybko się żegnać bez przytulania i całowania. Nie wolno było wchodzić do sali, a nawet wyrywano płaczące dziecko z objęć rodzica. 

Adaptacja często rozumiana była jako wizyta w przedszkolu w tzw. „dniu otwartym", co

moim zdaniem jest zupełnie nietrafionym pomysłem.  Przedszkole czy żłobek w tym dniu zupełnie inaczej funkcjonują. Jest dużo nowych dzieci i rodziców. Wszyscy są zestresowani, łącznie z paniami opiekunkami/nauczycielkami. Odwiedziny są krótkie i powierzchowne. Wizyta w "dzień otwarty" jest jedynie sposobem na zobaczenie miejsca, poznanie opiekunek, nauczycielek i dzieci. Nie jest to pełne oswojenie się z nową sytuacją.

 

Mimo upływu tylu lat tego typu adaptację stosują do dnia dzisiejszego liczne placówki zarówno te publiczne i prywatne. 

 

Dlatego ważne jest znalezienie takiego miejsca, które zaproponuje nam coś innego.

 

Adaptacja, o czym wcześniej już wspomniałam, dotyczy całej rodziny, również babć i dziadków. Czasami mam wrażenie, że nawet bardziej dotyczy samych rodziców niż dziecka. Adaptacja to też czas oswajania dla opiekunek i nauczycielek. Wszyscy bardziej lub mniej świadomie uczestniczymy w tym procesie. I albo go ułatwiamy, albo niestety utrudniamy. 

 

Każda adaptacja powinna być przygotowana, przemyślana i zaplanowana. Trzeba też być otwartym na ewentualną całkowitą zmianę planów. Nie wiemy tak naprawdę, co się wydarzy. Przygotowując się zatem do procesu oswajania z placówką, przede wszystkim trzeba sobie zarezerwować na ten cel czas, najlepiej miesiąc przed pójściem do pracy, a w najgorszym wypadku tydzień.

 

 

Mały Kajtuś bardzo ciężko znosił rozstanie się z rodzicami. Rodzice zarezerwowali na czas adaptacji około dwóch tygodni. Niestety maluszek ciągle płakał. Gdy mama wróciła do pracy, chłopiec wylewał łzy całymi godzinami. Bliska byłam poddania się i zaproponowałam dwa rozwiązania - albo rezygnujemy i szukamy niani, albo rodzice gospodarują dodatkowy czas i zostają z synem w żłobku. Rodzice wybrali drugi sposób. Adaptacja trwała miesiąc i zakończyła się sukcesem. Kajtek jest wprawionym w boju żłobkowiczem.

 

Kolejny element to znaleźć miejsce, które sprosta naszym oczekiwaniom. Trzeba się rozejrzeć, odwiedzić kilka placówek, porozmawiać i porównać. Przejrzeć strony internetowe,  portale społecznościowe, popytać znajomych rodziców i na podstawie zebranych informacji dokonać wyboru.

 

Całkiem niedawno trafiła do mojego klubu rodzina z Niemiec, poszukująca najlepszego miejsca dla swojego dziecka. Odwiedzili wiele placówek, w tym także takie, których atutem była możliwość swobodnego porozumiewania się w języku angielskim. W tym czasie w naszym żłobku nikt nie posługiwał się płynnie w języku obcym, a mimo tego, rodzice nas wybrali. W przeciwieństwie do innych zaproponowałam rodzicom bezterminowy czas na poznanie oraz oswajanie się z nową sytuacją i miejscem. Dałam im możliwość bycia w żłobku tak długo, jak będą tego potrzebowali. Zaufanie rodzica to najlepszy początek do adaptacji dziecka.

 

Podsumowując.

Przygotowując się do oddania dziecka do żłobka, pamiętaj o adaptacji.

1. Zastanów się, jak taka adaptacja w Waszym przypadku ma wyglądać.

2. Zaplanuj proces i bądź gotowy na zmiany. Wszystko może się wydarzyć.

3. Wygospodaruj czas.

4. Znajdź miejsce, które spełni Twoje oczekiwania. Spokojny rodzic to spokojne dziecko.

5. Pamiętaj, w procesie adaptacji udział bierze cała rodzina - dziecko i Ty jako rodzic. Często też dziadkowie. 

 

W następnym artykule pojawią się konkretne przykłady, jak powinna przebiegać profesjonalna adaptacja w żłobku/przedszkolu. Zapraszam. 

 

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Podążaj za nami