• Klub dziecięcy Balonik
  • Punkt przedszkolny Balonik

© 2023 by Art School. Proudly created with Wix.com

May 18, 2018

February 26, 2018

Please reload

Ostatnie posty

W poszukiwaniu przestrzeni do zabawy i wypoczynku.

October 14, 2019

1/5
Please reload

Wyróżnione posty

Plastyka Sensoryczna w praktyce - mąka.

February 21, 2018

Sensoplastyka® – Plastyka Sensoryczna wg Izabeli Stefańskiej, to zajęcia plastyczne oparte na kilku ważnych założeniach:

  1. Sztuka jest nie tylko doskonałym narzędziem integrującym ludzi ora pomagającym przełamywać bariery w komunikacji interpersonalnej, ale także z perspektywy sztuki wszyscy jesteśmy równi.

  2. Wspólne działania o charakterze artystycznym stają się wyjątkowo efektywną płaszczyzną rozwoju oraz samorealizacji ludzi.

  3. Tylko poprzez aktywne działanie jesteśmy w stanie wprowadzić zmiany zarówno o charakterze intra- jaki i interpersonalnym.

Co to oznacza w praktyce?

 

Po pierwsze w Sensoplastyce używamy materiałów plastycznych samodzielnie przygotowanych przez uczestników warsztatów wyłącznie z produktów spożywczych, bezpiecznych dla dzieci. Wszyscy uczestnicy zajęć biorą aktywny, acz dobrowolny udział w przemianie. Obserwują, wpływają, doświadczają jak materiał twórczy pod wpływem ich działań zmienia się. Uczymy się, że wszystko ma swoją przyczynę, że nasze działania przynoszą konkretne efekty, za które tylko my ponosimy odpowiedzialność.  Działania sensoplastyczne to również relaks i podłoże do refleksji. Poznajemy siebie, swoje dziecko, budujemy relacje oparte na pełnej akceptacji.

 

Warsztat sensoplstyczny opiera się na wykorzystaniu materiałów w dowolny sposób, w samodzielnym doświadczaniu i podejmowaniu decyzji. Pamiętamy, że „ dzieci uczą się podejmowania decyzji  poprzez podejmowanie decyzji, a nie słuchanie o nich i wykonywanie naszych poleceń” Iza Stefańska

 

Istotnym aspektem zajęć sensoplastycznych jest nie używanie fartuchów ochronnych.  Zakładamy swobodne ubranie, przeznaczone do wybrudzenia się. Dzieci mogą bawić się w samych koszulkach, nawet w samych majteczkach, pieluszkach.  Rezygnujemy z odzieży ochronnej, bo ona daje nam jednoznaczną informację, że możemy działać tylko w granicach fartuszka – dziecko dostaje komunikat uważaj byś nie ubrudził się., co całkowicie blokuje proces twórczy – proces zabawy.

 

Ważnym elementem jest też szacunek dla naszego bezpieczeństwa. W trakcie zajęć, gdy dzieci bawią się w samych pieluszkach lub majteczkach nie robimy żadnych zdjęć.  Zdjęcia dozwolone to zdjęcia dzieci w koszulkach, body, bluzeczkach itp.

 

A praktyka?

 

Dzisiaj zaproponuję zabawę mąką.

 

Potrzebujemy:

Mąkę pszenną, żytnią, ziemniaczaną, wodę, sól, olej, barwniki spożywcze.

 

Działamy. Spytasz jak? A jak byś tego chciał?

 

 

Na warsztatach z maluszkami po kolei wykładam poszczególne składniki.

Doświadczenie sprawiło, że zaczynam od zwykłej mąki. Dzieci dotykają, wysypują, przesypują – panuje dowolność. Nie muszą uczestniczyć w zajęciach. Mogą się tylko przyglądać. Każde dziecko ma inną gotowość do doświadczania nie znanych mu materiałów. Następnie do zabawy włączam mąkę ziemniaczaną. Ma zdecydowanie inną fakturę, jest trudniejsza w odbiorze, nie wszystkie dzieci chcą z mąką ziemniaczaną pracować. Dotykam mąki ziemniaczanej. Przesypuję. Obserwuję. Dzieci zaczynają mnie naśladować. Często część z nich zostaje na tym etapie i bawi się mąką do końca zajęć. Tak jest dobrze, nic nie zmieniam, do niczego nie zmuszam, tylko pokazuję co mogę z tym materiałem ewentualnie zrobić.

 

W dalszej części zabawy pojawia się woda, olej, barwniki*. W dowolny sposób barwimy wodę, dodajemy ją do mąki pszennej, do mąki ziemniaczanej, mieszamy, przelewamy, wylewamy, dodajemy olej, albo i nie. Nie ma gotowych wzorów, proporcji, schematów, każdy sam podejmuje decyzje. Każdy ponosi konsekwencje swoich działań. Powstają masy twarde, miękkie, kolorowe lub jednobarwne, wszystkie zachwycającą i zaskakują innością.

 

Wymieniamy się, doświadczamy, tworzymy wspólne lub samodzielne obrazy. Powstają dywany sensoryczne, czasami ślizgawki kolorowe. A czasami śnieg z mąki, bo na nic więcej nie mieliśmy ochoty.

 

Akceptacja potrzeb i strachów. Wszystko w zgodzie z samym sobą, w zgodzie z drugim uczestnikiem.

 

 

*Praktyczna uwaga - ponieważ barwniki spożywcze są bardzo drogie, często sama przygotowuję barwioną wodę i taką wodę proponuję uczestnikom warsztatów, szczególnie gdy pracuję z samymi dziećmi - kilka, kilkanaście kolorów do wyboru.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Podążaj za nami