• Klub dziecięcy Balonik
  • Punkt przedszkolny Balonik

© 2023 by Art School. Proudly created with Wix.com

May 18, 2018

February 26, 2018

Please reload

Ostatnie posty

W poszukiwaniu przestrzeni do zabawy i wypoczynku.

October 14, 2019

1/5
Please reload

Wyróżnione posty

MUSICALOWY AUTOBUS

The Wheels on the Bus  to  jedna z pierwszych piosenek, jaką dzieci poznają na musicalowych zajęciach. Równocześnie, jest to również jedna z tych piosenek, które na zajęciach śpiewamy najczęściej. Dlaczego? Bo melodia, słowa i ruchy ilustrujące poszczególne zwrotki akurat tej piosenki szczególnie przypadają do gustu dzieciom - zwłaszcza tym najmłodszym.  

 

                W tym miejscu, na twarzach niektórych z Was pojawi się pewnie wyraz niedowierzania. Tak, niestety wielu z nas ciągle nie docenia potęgi umysłu małego człowieka i powątpiewa, że taki, na przykład roczniak, coś z tych zajęć w ogóle wyniesie... Szkoda, że nie możecie zobaczyć jaki uśmiech rysuje się na twarzy Laurki, kiedy wyciągam z teczki planszę z wielkim, czerwonym  autobusem. Doskonale wie, o czym zaraz będziemy śpiewać. No i co niedowiarki? Dalej twierdzicie, że Wasze dziecko jest za małe na musicalowe zajęcia? ;)  Now, let's go on the bus!  No i ruszyli! Kręcą się koła autobusu w piosence, kręcimy dzielnie i my, naśladując rękami ruch kół. Każdy element autobusu ilustruje inna plansza. Myślicie, że dzieci pozwalają mi na dowolną kolejność? Nic bardziej mylnego! Kiedyś, przypadkowo ułożyłam plansze i poprowadziłam piosenkę inaczej niż zwykle. Możecie sobie wyobrazić pełne pretensji (naprawdę!) spojrzenia, że przecież miały być światła i mieliśmy robić  blink! blink! blink!  a tu nagle ciocia z klaksonem wyskoczyła... Bezcenne spojrzenia nauczyły mnie porządkować przed zajęciami plansze zawsze w ten sam sposób. Pamiętacie, jak w poprzednim artykule wspominałam o stałym wzorcu na którym zbudowane są zajęcia?  Podkreślałam wtedy, jak ważny jest to element, dający dzieciom poczucie bezpieczeństwa. Kiedy mowa o rutynie, dorośli często mają negatywne skojarzenia. To co, jest raczej źle nacechowane w naszym dorosłym świecie,  na musicalowych spotkaniach konotuje zupełnie inne doświadczenia.  Dlaczego dzieci same upominają się o stały rytm?  Bo, między innymi ten element sprawia, że na zajęciach czują się komfortowo i chętnie w nich uczestniczą. Wspomniany wyżej przykład nie jest jedynym potwierdzeniem takiego stanu rzeczy, ale o pozostałych opowiem Wam innym razem.

 

                Czasem, na krótką chwilę, specjalnie zawieszam głos:  the horn on the bus goes... i z nieskrywaną satysfakcją obserwuję jak roczniaki i ich niewiele starsi koledzy, kładą paluszki na noskach i każdy, tak jak umie najlepiej, naśladuje dźwięk klaksonu: beep, beep, beep. Natomiast przedszkolaki chyba najbardziej czekają na moment, kiedy mogą naśladować głos płaczącego w autobusie dziecka... Nawet sobie nie wyobraźcie jak głośno może taki maluch płakać... ;) Na szczęście autor piosenki, jakby to przewidując, zadbał o to, by płacz dziecka uspokoiła mama. Gdy stwierdzam, że "dzieci wystarczająco się już napłakały" intonuję: the mommies on the bus go... Tyle wystarczy, by zasygnalizować zmianę - zapada cisza i dzieci szepczą shush, shush, shush.

 

                Kiedy rozmawiam z rodzicami dzieci uczęszczających do naszego Balonika, często pytają mnie o tę piosenkę. Oczywiście nagranie bardzo łatwo znaleźć w internecie, ale tu moi drodzy chodzi o dzieci - tu nie ma półśrodków! ;) Piosenka jest, ale animacja jadącego autobusu nie zawsze dzieciom wystarcza, przychodzą do rodziców i próbują powtórzyć naszą musicalową podróż. Rodzice Balonikowych maluchów czytacie? Jeżeli tak, to z pewnością uśmiechacie się sami do siebie, kiwając głowami. Robi coś rączkami i patrzy na nas, a my nie wiemy co mamy pokazywać! Nic się nie martwcie- dzieci Was tego nauczą. Wystarczy im na to pozwolić. To nie są przypadkowe ruchy - one naprawdę to potrafią!

 

 

 

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Podążaj za nami