• Klub dziecięcy Balonik
  • Punkt przedszkolny Balonik

© 2023 by Art School. Proudly created with Wix.com

May 18, 2018

February 26, 2018

Please reload

Ostatnie posty

W poszukiwaniu przestrzeni do zabawy i wypoczynku.

October 14, 2019

1/5
Please reload

Wyróżnione posty

(Nie)plac zabaw .

 

Padał deszcz i było dosyć chłodno. Za oknem pustka, wszystkie dzieci w domach, znudzone przed ekranami telewizorów lub komputerów. O nie ktoś siedzi w piaskownicy, ma kalosze i nieprzemakalną pelerynkę, kopie wielki dół, który natychmiast zalewa woda z nieba.  Nie przeszkadza mu deszcz, wiatr i pustka dookoła. Trzyletni Kuba bawi się w najlepsze.

 

W krajach skandynawskich znane jest powiedzenie, że nie ma złej pogody tylko czasami mamy złe ubranie.

 

 

Doświadczając macierzyństwa od 21 lat i od 10 pracując z najmłodszymi upewniłam się w przekonaniu, że jedną z najistotniejszych spraw w życiu i wychowaniu młodego człowieka jest przebywanie na świeżym powietrzu, przebywanie na dworze, kontakt z przyrodą oraz ciekawym światem zewnętrznym.  

 

Czy można te elementy zapienić naszym dzieciom w żłobku, przedszkolu, w mieście. Spacerując z naszymi maluszkami, poszukiwałyśmy każdego dnia fajnego miejsca do zabawy.  Zakpiłyśmy wieloosobowe żłobkowe wózki i dawaj w świat. I cóż się okazało.

 

W parku miejskim – mały placyk zabaw, zaniedbany i od lat nie odnawiany, totalnie na słońcu. Typowe plastikowo-drewniane sprzęty, malutka piaskownica z brudnym niestety piaskiem, kilka ławek dla rodziców. Ale chyba najbardziej doświadczył nas nuda. Po kilku chwilach dzieci nudziły się na owym placyku. Szukały schronienia i zabawy w pobliskich krzakach, na łące, i w wszelakich dziurach. Może byśmy na to pozwoliły ale… wszędzie szkło i psie odchody. Koniec zabawy.

 

Plac zabaw przy szkole – nazywany przez starsze dzieci – szkolnym – mały placyk z typowymi urządzeniami, ze sztucznym podłożem (po kilku latach totalnie nie nadającym się do użytku), wszechobecny plastik i prażące słońce. I po 10 minutach nuda. Plac całkowicie nie przystosowany dla dzieci młodszych. No dobrze jest jedna mała ślizgawka. Ale gdzie miejsce na sekretne zabawy, gdzie kuchnia, gdzie woda i piasek. Niestety takich atrakcji brak.

 

Nie poddajemy się tak łatwo – mamy przecież nasze „autobusy” – jedziemy dalej. Tym razem ruszamy do parku Cegielnia. Mamy tam piękny plac zabaw, ogrodzony, pełen piasku i typowych urządzeń dla dzieci. Bawimy się świetnie, nawet dosyć długo, jest w miarę bezpiecznie. Brakuje nam jednak kontaktu z przyrodą, trawą, drzewami. Wyobraźnia dzieci ograniczona zostaje do kilku znanych urządzeń – plastik, metal. Ślizgawki, schodki, rury.

Postanawiamy szukać dalej i nagle okazuje się, że najwspanialszym miejscem do zabawy jest żywopłotowy labirynt. Szaleństwo, bieganie, chowanie, poszukiwanie skarbów. Dzieci tak zaaferowane, że nie chcą wracać do wózków i żłobka.

 

Przez wiele lat korzystałyśmy z placów zabaw miejskich, zaprzyjaźnionych przedszkoli, jeździłyśmy z dziećmi na bliższe i dalsze spacery poszukując miejsc ciekawych i bezpiecznych. W tym czasie wzrastała we mnie potrzeba stworzenia miejsca, które pozwoliłoby naszym podopiecznym rozwinąć skrzydła. Miejsca, gdzie doświadczą przyrody, jednocześnie miejsca bezpiecznego i przyjaznego. Tak powstał balonikowy (nie)plac zabaw.

 

W odpowiedzi na nudę, sztampę i kicz przedszkolnych i osiedlowych placów zabaw powstał nasz Zaczarowany ogród.

 

Przyjazna przestrzeń z ogromną ilością drzew, krzewów, kwitnących kwiatów i bzów, z miejscem na grządki ogrodowe, huśtawkę na drzewie, hamak i piaskownicę . W zakamarkach drzew powstają liczne bazy i sekretne skrytki. Drewniane schody i górka są nie lada atrakcją i miejscem wzmożonych ćwiczeń. Z pieńków można zbudować pociąg, wieżę lub inne cuda. W zaroślach można spotkać ślimaki, hubę na pniu ściętego drzewa, pokrzywy, liczne robale, pająki i inne straszydła. Marzy nam się kuchnia błotna, ścieżka sensoryczna oraz domki na drzewach. Wszystko tworzymy wspólnie z dziećmi i rodzicami.

Moje marzenie o ciekawym placu zabaw zaczyna się spełniać.

 

 

 

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Podążaj za nami